Po!
Słowo 'egzamin' na jakiś czas znika z mojego życia.
Chwila w domu, rodzice, dziadkowie, rach, ciach, wracamy na studia. Chwila oddechu, powiesz, że krótka-ale z drugiej strony, to dobrze. Za długie okresy braku zajęcia działają na mnie destrukcyjnie.
Zastanawia mnie czasami, czy to ja mam jakiś wynaturzony obraz w swojej głowie? Nierealistyczne wizje, własne wyobrażenie mijające się totalnie z rzeczywistością?
Chciałbym poznać kogoś, kto by mi na te pytanie odpowiedział. Takiego człowieka, któy ze mną jarał by się stadem kruków na placu przed centrum handlowym.
Ale przede wszystkim, chciałbym poznać osobę, która pomoże mi samego siebie poznać.
Chętny? To jedźmy nad morze, pogadamy.
niedziela, 17 lutego 2013
wtorek, 5 lutego 2013
prognoza pogody
Gdzie prognozę oglądam, sprawdzam?
Za oknem. W przepowiednie średnio wierzę.
Wystarczy niewiele, o ciut-kilka promieni słońca, a podejście do świata zmieniam momentalnie. Szerszy uśmiech, więcej serdeczności, więcej optymizmu.
Drobiazg, prawda?
Powoli docieram do momentu, w którym drobiazgi cieszą. Powoli.
Za oknem. W przepowiednie średnio wierzę.
Wystarczy niewiele, o ciut-kilka promieni słońca, a podejście do świata zmieniam momentalnie. Szerszy uśmiech, więcej serdeczności, więcej optymizmu.
Drobiazg, prawda?
Powoli docieram do momentu, w którym drobiazgi cieszą. Powoli.
sobota, 2 lutego 2013
miejsca
Morze. Mazury. Góry.
W zasadzie wymieniłem wszystkie, jak na mój gust, cuda Polski. Dlaczego te?
Morze-uspokaja mnie. Jeżdżę, kiedy tylko mogę. Zimą jest najpiękniejsze. Mało turystów, spokój, szum fal. Marzenie? Zachód słońca, butelka wina i morze w tle. Ale na to jeszcze trochę zapewne poczekam. Największa atrakcja-rezerwat żubrów w Międzyzdrojach. Pomimo nazwy, odwiedzam tam bieliki-drapieżniki wielbię.
Góry-w Tatrach byłem raz. Za czasów średniej aktywności fizycznej, gdy zdrowym żywieniem i zaletami aktywności fizycznej niezbyt się przejmowałem. Ale do tej pory pamiętam te wszystkie skały, wąskie przejścia, przełęcze... Cudo. Zdjęcia w ogóle nie oddają cudowności tej krainy.
Mazury-kolejny raz woda. Piękne jeziora, dokoła spokój, cisza, totalne oderwanie. Urok, magia.
________________________
Bo mnie cieszy większa grupa kruków na jakimś większym kawałku trawnika, drogi Czytelniku. Tak, dokładnie-cieszą mnie pierdoły. Staram się je zauważać, doceniać.
Momenty.
Chwile, które nigdy więcej się nie powtórzą. Chwile moje, tylko moje.
W końcu to, co siedzi w mojej głowie, jest wyłącznie moje-mogę się podzielić częścią z Tobą, ale pamiętaj-tylko częścią.
W zasadzie wymieniłem wszystkie, jak na mój gust, cuda Polski. Dlaczego te?
Morze-uspokaja mnie. Jeżdżę, kiedy tylko mogę. Zimą jest najpiękniejsze. Mało turystów, spokój, szum fal. Marzenie? Zachód słońca, butelka wina i morze w tle. Ale na to jeszcze trochę zapewne poczekam. Największa atrakcja-rezerwat żubrów w Międzyzdrojach. Pomimo nazwy, odwiedzam tam bieliki-drapieżniki wielbię.
Góry-w Tatrach byłem raz. Za czasów średniej aktywności fizycznej, gdy zdrowym żywieniem i zaletami aktywności fizycznej niezbyt się przejmowałem. Ale do tej pory pamiętam te wszystkie skały, wąskie przejścia, przełęcze... Cudo. Zdjęcia w ogóle nie oddają cudowności tej krainy.
Mazury-kolejny raz woda. Piękne jeziora, dokoła spokój, cisza, totalne oderwanie. Urok, magia.
________________________
Bo mnie cieszy większa grupa kruków na jakimś większym kawałku trawnika, drogi Czytelniku. Tak, dokładnie-cieszą mnie pierdoły. Staram się je zauważać, doceniać.
Momenty.
Chwile, które nigdy więcej się nie powtórzą. Chwile moje, tylko moje.
W końcu to, co siedzi w mojej głowie, jest wyłącznie moje-mogę się podzielić częścią z Tobą, ale pamiętaj-tylko częścią.
Subskrybuj:
Posty (Atom)