niedziela, 17 lutego 2013

już...

Po!

Słowo 'egzamin' na jakiś czas znika z mojego życia.

Chwila w domu, rodzice, dziadkowie, rach, ciach, wracamy na studia. Chwila oddechu, powiesz, że krótka-ale z drugiej strony, to dobrze. Za długie okresy braku zajęcia działają na mnie destrukcyjnie.


Zastanawia mnie czasami, czy to ja mam jakiś wynaturzony obraz w swojej głowie? Nierealistyczne wizje, własne wyobrażenie mijające się totalnie z rzeczywistością?

Chciałbym poznać kogoś, kto by mi na te pytanie odpowiedział. Takiego człowieka, któy ze mną jarał by się stadem kruków na placu przed centrum handlowym.
Ale przede wszystkim, chciałbym poznać osobę, która pomoże mi samego siebie poznać.


Chętny? To jedźmy nad morze, pogadamy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz